Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 037 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

I ciąg dalszy..

sobota, 12 maja 2012 20:51

Wiem nie było mnie tu... ale co bo wiem nie mam czasu. Ciągle coś robię- zjem-ćwicze-ucze się - ćwicze- czytam. I kochany rowerek.Pozwolili jeździć do szkoły. Tak się ciesze.

Dziękuje za miłe i wspomagające komentarze- miło jest czytać to co piszecie.

Tydzień miniony należy do nijakich, prócz piątku. Mam humor jak kobieta w ciąży. Raz płacz raz śmiech sama nie wiem co o tym sądzić. No i doszło jedno- myśli samonujcze. Kurde ciężko bo raz się ciesze z koleżankami a idę do domu i płacz że nie mam siły. Bo naprawde tak jest. Nie mam siły żyć! To jest monotonne i bez sensu. Wiem ironia. 

 

Nie ogarniam już. 

Weszłan na wage w środe i pokazało sie 62,2. Jupi! A cio się dowiedziałam, że mam wizyte w Warszawie normalnie mama chce mnie chyba udupić. Denerwująca jest moja pani psycholog. - Zgrywa koleżanke znaczy chce nią być ale jej coś nie wychodzi- ciągle jej nie pasuje jak jem, za mało pije, ciągle nażekanie. Mam dość tak jej jak i życia. Męczące.

Wsiadając na rower czuje się wolna i wiem że w jakiś sposób mi to pomaga. 

Wyrywam sie z domu kiedy się da. Omijam posiłki jak się da. 

Postanowienie na przyszłe tygodnie: "Ćwiczyć więcej!".

Obawy przyszłych tygodni: "Spotkanie u pani psycholog i spotkanie w Warszawie"

Buźka :|

a zapomniała bym liczyłam sobie że przy moim wzroście (170 cm) mogę schudnąć spokojnie jeszcze do 53-52kg. <ta waga była by super> Jak na razie obrałam sobie kolejny cel 60kg. Musze wejść na wage- boje się że przytyłam. 

Ćwiczyć! ćwiczyć! ĆWICZYĆ!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Kolejny dzień

sobota, 05 maja 2012 9:19

Ciągle mnie pytają :Co planujesz dalej?

Ja mówie że nie wiem. Nie jestem w stanie w tym momencie powiedziec co będzie za kilka tygodni.

Na pewno wiem że nie chce trafic do szpitala. Nikt mnie nie może tam zatrzymac. Chce w spokoju skończyc II klase gimnazjum. To dla mnie teraz się liczy. Nie trafic do szpitala i zakończyc ten rok szkolny nieco lepiej niz poprzedni.

A dziś. Mam plan spotkac się z koleżankami ale nie wiem czy wyplali ponieważ mama jest przeciwko rowerowi i przechadzek. No coo na to zapracowałam podobno.

Dziękuje jednej osobie uwierzyłam dzieki niej że moge to zmienic.

Pa :(


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

;(

sobota, 05 maja 2012 9:12

Tak wyglądałam ok 2 miesięcy temu.

Mam zadanie do wykonania czyli: "Co mi się w sobie podoba?"

Jedna odpowiedź i krótka. NIC!

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Trudno..

piątek, 04 maja 2012 10:09

Witam.

Nie jest dobrze. Mama ma zadzwonić do Warszawy i umuwić się na spotkanie z lekażem. Tragedia. Jedyne pozytywne co mie wczoraj spotkało to to, że mama pozwoliła mi wsiąść na rower. Mam nadzieję że dziś też da mi gdzieś pojechać. Nie umiem wysiedzieć w domu. Całe życie toczy się w okuł jedzenia. Wstaje ide do kuchni i musze zjeść, a chciała bym raz nie zjeść. to bym poczuła się dobrze. A tak mam wrażenie że tyje. Weszłam wczoraj rano na wage i co było 62.5 kg dobrze że nikt nie widział bo bym miała.

Samotność dobija człowieka. I to że ludzie w okół mnie denerwują mnie jak nigdy. Mam huśtawkę nastroju. Raz bym płakała a raz śmiała. Mam plan, chce z tąd uciec schować się gdzieś. To taka bezsilność. :( Ja już się poddaje, chciałą bym już leżeć w trumnie i nie widzieć siebie.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

i

środa, 02 maja 2012 13:58

Ptanie po co to pisze?

Wiem że może zaraz ktoś mieć jakieś "ale". Nie pisze tego po to żeby pokazać jak schudnąć i wpędzić się w chorobe. NIE! Pisze to po to aby uświadomić jak łatwo można to co widziało się na filmach sprowadzić do własnego domu. Nie jest mi łatwo ale po prostu musze się wypisać. To wszystko boli jak cholera.

Próbujesz z tym walczyć i co nie dajesz rady. Bo jednego dnia jesz a drugiego nie bo czujesz że za dużo.

Pamiętajcie. Nie da się tak nie za taką cene. Wieczne niezadowolenie, wiecna rozpacz.

Nie jestem odpowiednią osobą do mówienia postępuj tak, a nie postępuj tak. Bo ja sama mam problem i to wielki z samaą sobą.

To nie jest fajne naprawdę...

Bo po mimo tego że dziś czuje się lepiej to wczoraj miałam doła. NIE KOŃCZĄCA SIĘ HUŚTAWKA NASTROJU!

Nie próbujcie tak. Za wysoka cena. :(


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

niedziela, 23 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  758  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Archiwum

O moim bloogu

Wszystko to co myśle i czuję... Anoreksja mój problem.... Wieczna dieta.. Kompletna załamka...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 758

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Favore.pl

Bloog.pl